Najpierw doprowadził do kolizji a następnie ruszył do ucieczki. Nieodpowiedzialny mieszkaniec Zelowa miał ponad 3,5 promila alkoholu i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem. Kolizja drogowa miała miejsce 10 stycznia 2020 roku około godziny 17.30 w miejscowości Sobki na terenie gminy Zelów. Zgodnie ze zgłoszeniem policjanci byli wezwani do
Liczba postów: 358 Liczba wątków: 153 Dołączył: Dec 2011 Reputacja: 0 [youtube] Sama kolizja miała miejsce jakieś 50 metrów przed skrzyżowaniem...Kierowca osobowego Peugeota koloru złotego przy zmianie pasa ruchu zajeżdża drogę dla kierowcy czerwonego busa i doprowadza do kolizji. Kamera tego jeszcze nie łapie, łapie natomiast zdezorientowanie kierowcy busa zaistniałą sytuacją, widać również uszkodzonego Peugeota, który nawet nie zwalnia i jedzie dalej , kierowca busa chyba był w szoku i sam nie wiedział co się dzieje, ja również patrzyłem na to wszystko i nawet z tego wszystkiego słówka nie pisnąłem :zdziwko2: Jak już wjechałem na skrzyżowanie to widziałem że kierowca czerwonego busa ostro ,,poszedł'' za sprawcą kolizji :zdziwko: Czyżby kierowca osobówki był pijany? nie miał prawka? lap: Pozdro :picasso:

Ja jechałem drogą z pierwszeństwem, drugi kierowca wyjeżdżał z podporządkowanej. Wyskoczył mi w zasadzie przed samą maskę, a ja z prędkością ok 60 km/h odruchowo wyskoczyłem na lewy pas, żeby uniknąć kolizj i dałem po hamulcach. Między jednym a drugim skrzyżowaniem jest przejście dla pieszych.

FORUM SEICENTO INTERNETOWE FORUM FIATA SEICENTO - dawne Przesunięty przez: Ciacho11-10-2010, 08:54 Kolizja i ucieczka z miejsca sprawcy Autor Wiadomość Łukasz AntyToyotowy Dołączył: 13 Lut 2009Posty: 2476Skąd: Katowice Wysłany: 17-10-2010, 18:42 Bolid: Ford Focus Kombi zetec 2004r. 152 k km Ciastek napisał/a: no bo niestety lakiernicy sobie liczą bodajże od 200zł w góre za element... pomijam fakt że koleżanka kolegi fulara, najprawdopodobniej miała jeszcze jakieś wgniecenia i inne uszkodzenia...Bandzior, reasumując oficjalne koszta naprawy twojego autka wydaje mi sie że by sie zamkły w jakiś 800zł, biorąc pod uwagę samo malowanie cały bok nie dość ze miala pocharatany to miała dziure w drzwiach jakbyś konserwe otwierał... totalna załamka... drzwi chyba wymieniała _________________ Bandzior Nałogowiec Wiek: 34 Dołączył: 17 Wrz 2008Posty: 384Skąd: Białystok Wysłany: 17-10-2010, 22:48 Bolid: SC & Wartburg 353S Ile może być warty sej z 99 roku po dachowaniu z silnikiem i elektrycznymi szybami? Ja myśl, że nie więcej niż 5 tyś zł. Co do szkód to tylko foto zderzaka Nic naszczęście lakierować nie trzeba. Łukasz AntyToyotowy Dołączył: 13 Lut 2009Posty: 2476Skąd: Katowice Wysłany: 17-10-2010, 23:13 Bolid: Ford Focus Kombi zetec 2004r. 152 k km Bandzior napisał/a: Ile może być warty sej z 99 roku po dachowaniu z silnikiem i elektrycznymi szybami? Ja myśl, że nie więcej niż 5 tyś zł. Co do szkód to tylko foto zderzaka Nic naszczęście lakierować nie trzeba. ja bym nawet tego nie ruszał _________________ Ania stokrotka Dołączyła: 16 Lut 2010Posty: 1323Skąd: Suwałki Wysłany: 17-10-2010, 23:19 Bolid: Fiat fulara napisał/a: ja bym nawet tego nie ruszał A ja bym płakała _________________Szukaj mnie... Łukasz AntyToyotowy Dołączył: 13 Lut 2009Posty: 2476Skąd: Katowice Wysłany: 17-10-2010, 23:26 Bolid: Ford Focus Kombi zetec 2004r. 152 k km Krysia napisał/a: fulara napisał/a: ja bym nawet tego nie ruszał A ja bym płakała sej wiekowy, zderzaki czasne, taniocha, z lakierowanymi jest problem, tutaj Pan Pikus _________________ Ania stokrotka Dołączyła: 16 Lut 2010Posty: 1323Skąd: Suwałki Wysłany: 17-10-2010, 23:29 Bolid: Fiat fulara, ale auto zranione... serca nie masz? _________________Szukaj mnie... Bandzior Nałogowiec Wiek: 34 Dołączył: 17 Wrz 2008Posty: 384Skąd: Białystok Wysłany: 17-10-2010, 23:34 Bolid: SC & Wartburg 353S Krysia napisał/a: fulara napisał/a: ja bym nawet tego nie ruszał A ja bym płakała Naprawie to na wiosnę albo jak przeprowadzę się na wieś. W mieście nie ma sensu trzymać ładnego samochodu. Najlepiej żeby był poobijany... Nawet za bardzo się nie przejąłem uszkodzeniem, gorzej jak by to był Wartburg tam trudno o części. Jedynie co mnie zdenerwowało to, że sprawca uciekł z miejsca zdarzenia i nie zostawił numeru telefonu. Na pewno byśmy się dogadali ale jak przypadkiem teraz się znajdzie to mu nie popuszczę i sprawa skończy się w sądzie, żeby na przyszłość miał nauczkę. Każdemu może się zdarzyć... Wyświetl posty z ostatnich: Nie możesz pisać nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz głosować w ankietachNie możesz załączać plików na tym forumMożesz ściągać załączniki na tym forum Dodaj temat do UlubionychWersja do druku Zignorowanie znaku pionowego STOP, nie zatrzymanie przed linią STOP, bezczelne wymuszenie pierwszeństwa, które doprowadziło w rezultacie do kolizji pojazdu poruszającego się po ciągu z pierwszeństwem i wreszcie ucieczka z miejsca zdarzenia…trzeba być wyjątkową gnidą, żeby zachować się w taki sposób – jeśli uda się dorwać Samochody z wypożyczalni nie mają łatwego życia. Szczególnie te, które są dostępne dla każdego, kto w kilka minut zarejestruje się w aplikacji mobilnej. Wielu użytkowników niestety nie szanuje takich aut. Nie są one ich własnością, więc dlaczego mieliby na nie uważać i się o nie w jakimkolwiek stopniu troszczyć? > Wydachował Audi S3 w centrum miasta. “Uciekał przed ludźmi, w których rzucił butelką” (wideo) Wydaje im się również, że są anonimowi i że mogą robić na drogach co im się tylko podoba. Często dochodzi wtedy do niebezpiecznych sytuacji, chociażby takich jak na załączonym nagraniu wideo. Jego autor brał udział w małej stłuczce na skrzyżowaniu, tuż po wymuszeniu pierwszeństwa przez użytkownika wypożyczonego Fiata 500. Sprawca po chwili wcisnął gaz do dechy i zaczął uciekać. Poszkodowany próbował przez dłuższy czas go gonić, ale w końcu zwątpił, żeby nie stworzyć jeszcze większego zagrożenia w ruchu. Kierowca Fiata pędził jak szalony i mało brakowało do poważnego wypadku. > Rozbił Audi RS6 z wypożyczalni, bo wykonywał “challenge”. 21-latek został aresztowany (wideo) Nagranie trafiło już na policję. Mamy nadzieję, że uda im się zidentyfikować osobę, która wypożyczyła 500-tkę i prowadziła auto w tak niepożądanym stylu. Sebastian Rydzewski Działam tutaj od kwietnia 2008 roku. Przez ten czas napisałem dla Was ponad publikacji o motoryzacji i przetestowałem setki samochodów. Na co dzień współpracuje z telewizją TVN Discovery.

Ucieczka z miejsca kolizji. W grudniu miałem kolizje z samochodem.Na ulicy jednokierunkowej wyprzedził mnie samochód i po chwili zatrzymał się na przejściu dla pieszych.Miałem miejsce z prawej strony by przejechać,jednak nagle otworzyły się drzwi z prawej strony,wysiąść chciał Pasażer.Nie

Publikacja: 2020-08-13 Aktualizacja: 2021-02-02 Michał Berliński Bardzo często możemy usłyszeć w mediach, że sprawca kolizji uciekł z miejsca zdarzenia. Z taką sytuacją można spotkać się dosyć często. Oczywiście należy rozróżnić sytuację, kiedy sprawca ucieka z miejsca kolizji, bowiem jest np. pod wpływem alkoholu, od sytuacji, gdy sprawca tzw. szkody parkingowej ucieka, licząc na to, że zdarzenia nikt nie widział i tym samym uniknie on ponoszenia kosztów naprawy pojazdu, który uszkodził. W artykule omawiamy konsekwencje takich niewłaściwych zachowań. Konsekwencje prawne ucieczki z miejsca kolizji, z miejsca wypadku Jedną z najczęstszych konsekwencji prawnych ucieczki z miejsca kolizji jest to, że koszty szkody w takim przypadku należy ponieść z własnej kieszeni, stanowi bowiem o tym tzw. regres ubezpieczyciela, o którym szerzej opowiem dalej. W tym miejscu należy również rozróżnić nazewnictwo, bowiem wypadek i kolizja to dwie różne rzeczy. Kolizje są to takie przypadki, w których poza szkodami materialnymi nic się nikomu nie stało lub obrażenia się niewielkie, czyli okres rozstroju zdrowia poszkodowanego nie przekracza 7 dni. Z wypadkiem zaś mamy do czynienia wtedy, gdy obrażenia są dużo poważniejsze i niestety powodują rozstrój zdrowia na okres powyżej 7 dni, np. będzie to już chociażby ręka w gipsie. WAŻNE! Konsekwencje prawne oddalenia się z miejsca kolizji lub wypadku mogą być bardzo poważne. Sankcje karne w takiej sytuacji są zdecydowanie bardziej dotkliwe niż w przypadku pozostania na miejscu zdarzenia. Oddalenie się z miejsca kolizji Jak już wskazaliśmy, kolizja jest tym zdarzeniem, które jest mniej poważne z punktu widzenia obrażeń i również konsekwencji prawnych. Podstawę prawną tego zdarzenia można odnaleźć w Kodeksie wykroczeń, a konsekwencje również w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych czyli OC. Warto w tym miejscu wskazać, że oddalenie się z miejsca kolizji w takiej sytuacji musi być wyraźne. Podstawowym obowiązkiem każdego kierowcy jest zatrzymanie się w przypadku, gdy staje się uczestnikiem zdarzenia drogowego. Nie ma przy tym znaczenia to, czy jest on sprawcą czy osobą poszkodowaną. Jeżeli wymaga tego sytuacja, każdy kierowca ma obowiązek udzielić również pierwszej pomocy, a także upewnić się, że pozostałym uczestnikom nic nie zagraża, a na koniec wezwać policję. Niezależnie od charakteru zdarzenia drogowego każdy kierowca powinien podać drugiemu swoje dane, adres zamieszkania oraz informacje dotyczące jego ubezpieczenia komunikacyjnego. Pod warunkiem jednak, że strona wymagająca podania tych informacji jest do tego upoważniona (np. policjant, uczestnicy wypadku). Może się zdarzyć, że kierowca prowadził pojazd, który nie należy do niego. W takim przypadku ma obowiązek podać również dane personalne oraz adres zamieszkania właściciela samochodu. Inaczej poszkodowany może oczywiście wezwać Policję. Czym grozi ucieczka z miejsca kolizji? Jak już wskazywałem, konsekwencje mogą być dosyć istotne. Przede wszystkim możemy wymienić dwa rodzaje takich konsekwencji, jeśli chodzi o sankcje karne. W Polsce sama ucieczka nie jest karana osobno, przepisy nie przewidują osobnej kary dla osoby, która uciekła z miejsca kolizji lub zdarzenia. Polski Kodeks karny przewiduje jednak tzw. zaostrzenie kary za cztery różne rodzaje przestępstw, jeżeli ich sprawca uciekł z miejsca wypadku. Taka osoba otrzyma bardziej surową karę za: spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym (artykuł 173 Kodeksu karnego), sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym (artykuł 174 Kodeksu karnego), spowodowanie wypadku skutkującego obrażeniami ciała innej osoby (artykuł 177 § 1 Kodeksu karnego) spowodowanie wypadku skutkującego ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu lub śmiercią innej osoby (artykuł 177 § 2 Kodeks karnego). Te przypadki dotyczą zarówno kolizji, jak i wypadku, jednakże wymiar kary zależy głównie od kwalifikacji tego czynu przez Policję i następnie Prokuratora. Drugą sankcją bardziej dotkliwą pod względem materialnym jest wspomniany regres ubezpieczyciela, który polega na tym, że to winny szkody musi ponieść koszty naprawy pojazdów, a ubezpieczyciel w tym zakresie nie poniesie jej kosztów. Ucieczka z miejsca wypadku Wypadek jest tym przypadkiem, w którym zawsze za jego spowodowanie grożą zdecydowanie większe sankcje. W przypadku przestępstw z wyżej opisanych przestępstw zaostrzenie kary związane z ucieczką sprawcy wypadku polega na tym, że minimalna kara pozbawienia wolności zostaje zwiększona o połowę w stosunku do jej dolnej granicy. Jeśli zaś chodzi o przestępstwo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, to sędzia musi w takim przypadku orzec karę wynoszącą minimum 2 lata pozbawienia wolności. Maksymalny wymiar kary związanej z art. 177 § 2 wzrasta natomiast o połowę w razie udowodnionej ucieczki sprawcy z miejsca wypadku. Na marginesie dodam tylko, że sprawca, który uciekł, jest w takim przypadku traktowany tak samo jak osoba nietrzeźwa lub pod wpływem innych środków odurzających. WAŻNE! Za każdym razem, w przypadku spowodowania wypadku i celowego oddalenia się z miejsca jego zdarzenia minimalna orzeczona wobec nas kara musi być o połowę wyższa niż jej dolna granica! Stłuczka parkingowa i ucieczka z miejsca kolizji Myślę, że ten przypadek jest najczęściej spotykany. Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, to my – jako kierowca i winny jednocześnie – powinniśmy odszukać właściciela tego pojazdu. Praktyka tutaj jest bardzo różna, lecz musimy mieć świadomość, że dziś wiele placów, parkingów jest monitorowanych i nie możemy mówić o anonimowości. Fakt, że w okolicy nie było świadków, nie może usprawiedliwiać oddalenia się z miejsca kolizji. Aby uniknąć konsekwencji, często wystarczy pozostawić swoje dane, np. za przednią wycieraczką, chociażby kartkę z numerem telefonu lub też zgłosić ten fakt dozorcy parkingu. Jeśli nie jest to możliwe, to powinniśmy skontaktować się z najbliższym posterunkiem policji w celu powiadomienia o zaistniałym zdarzeniu. Inaczej możemy mieć z tego tytułu nieprzyjemności. WAŻNE! Należy pamiętać, że czasem możemy „nie poczuć” szkody parkingowej. Bardzo wiele sporów sądowych w tej materii kończy się powołaniem biegłego, który stwierdza, czy osoba kierująca mogła nie poczuć takiej szkody, np. słuchając muzyki w samochodzie. Jeśli biegły tak stwierdzi, ubezpieczyciel nie będzie mógł nam przypisać umyślności w działaniu. Regres ubezpieczyciela za oddalenie się z miejsca kolizji Jest to najczęściej spotykana konsekwencja za tego rodzaju zdarzenia. W przypadku sankcji karnych często udaje nam się ich uniknąć, gdy tłumaczymy je np. szokiem i stresem. Ubezpieczyciela jednak na pewno takie tłumaczenie nie przekona i po wypłacie odszkodowania skieruje on swoje roszczenia o zwrot tych kwot bezpośrednio do nas. Podstawą do tego jest art. 43 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, zgodnie z którym zakładowi ubezpieczeń oraz Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu, w przypadkach określonych w art. 98 ust. 2 pkt 1, przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący: 1) wyrządził szkodę umyślnie, w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości albo po użyciu środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii; 2) wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa; 3) nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym, z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego lub mienia albo o pościg za osobą podjęty bezpośrednio po popełnieniu przez nią przestępstwa; 4) zbiegł z miejsca zdarzenia. Zatem w takiej sytuacji musimy liczyć się z koniecznością zwrotu wypłaconych przez ubezpieczyciela kwot. Podsumowując, należy wskazać, że z tego rodzaju sytuacjami możemy spotkać się bardzo często. Jeśli jednak już tak się stało, warto skontaktować się z prawnikiem, który po dokładnej analizie sytuacji może przyjąć właściwą linię obrony, tak aby uniknąć konsekwencji prawnych i finansowych. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼

Kolizja i ucieczka z miejsca zdarzenia Skrzyżowanie z pierwszeństwem łamanym i zderzenie na skutek nieustąpienia pierwszeństwa. Sprawca, kierowca Opla Vectry, po zderzeniu chwilę stoi, a potem odjeżdża.

FORUM SEICENTO INTERNETOWE FORUM FIATA SEICENTO - dawne TANIE OC Szukaj Użytkownicy Grupy Rejestracja Zaloguj FORUM SEICENTO Strona Główna » Klubowicze » HYDE PARK » Kolizja i ucieczka z miejsca sprawcy Idź do strony: 1 2 » Poprzedni temat «» Następny temat Przesunięty przez: Ciacho11-10-2010, 08:54 Kolizja i ucieczka z miejsca sprawcy Autor Wiadomość peter030 nówka sztuka ;) Wiek: 35 Dołączył: 14 Mar 2007Posty: 17Skąd: Piaseczno Wysłany: 10-10-2010, 20:46 Kolizja i ucieczka z miejsca sprawcy Bolid: Seicento Witam, dzisiaj przytrafiła mi się kiepska sytuacja, otóż jakis facet zajechał mi drogę przy zmianie pasa ruchu i przytarł mi prawą stronę samochodu. Oczywiście uciekł z miejsca kolizji. Goniłem go jakies 700 metrów ale moje Seicento nie miało szans z jego autem, na szczescie zrobiłem zdjecie tego auta. Zadzwoniłem na Policje, spisali oswiadczenie i numery rejestracyjne. I teraz moje pytanie. Orientuje sie ktoś może co dalej? Do którego ubezpieczyciela ja mam sie zglosic? Do swojego? Bo jego nie znam? Dodam ze mam tylko OC. I co w takim razie policja może dzialac w mojej sprawie? Auto nie jest bardzo uszkodzone, raczej porysowane ale wku....ł mnie sam fakt ucieczki. Facet prawdopodobnie był pijany bo jak go goniłem to przejechał na czerwonym świetle które paliło juz się dobre 10 sekund. Ja juz nie ryzykowałem i hamowałem. Prosze o porade, może ktos miał juz taka sytuacje. Z gory dzieki za pomoc SHARKI Bywalec Dołączył: 22 Lis 2008Posty: 53Skąd: wwa Wysłany: 10-10-2010, 21:29 Bolid: sejas ja od maja czekam na rozwiązanie sprawy, cenzura otwierając drzwi uszkodził moje i uciekł, 2-3 miesiące po zdarzeniu byłem na komisariacie złożyć zeznania jak to obijał mi drzwi i tyle szczerze wątpię by w twojej sprawie bylo szybciej wiec, jeśli to poważnie uszkodzenie nie pozostaje ci nic innego jak zrobic za swoje pieniądze i mieć fakturę na to która będzie podstawą do uzyskania odszkodowania _________________sc, 00r, 74km, 333 333km, i koniec 5,6l-6,7l pb98/lato 6,3l-6,8l pb98/zima peter030 nówka sztuka ;) Wiek: 35 Dołączył: 14 Mar 2007Posty: 17Skąd: Piaseczno Wysłany: 10-10-2010, 21:48 Bolid: Seicento A w takim razie ewentualne odszkodowanie moge dochodzic dopiero jak Policja poda mi jego dane? Bo w tej chwili dysponuje tylko marka pojazdu, kolorem i numerem rejestracyjnym co podałem na komisariacie. Łukasz AntyToyotowy Dołączył: 13 Lut 2009Posty: 2476Skąd: Katowice Wysłany: 10-10-2010, 21:51 Bolid: Ford Focus Kombi zetec 2004r. 152 k km jak ma fotki i rejestracje samochodu to facet jest ugotowany. jedynie jak byl pijany to tego juz mu nie udowodnią z tym, że facet sie nie przyzna pewnie do zdarzenia i pozostaje sąd... bez AC ( ktorego nie masz ) nic z tym fantem nie zrobisz... _________________ peter030 nówka sztuka ;) Wiek: 35 Dołączył: 14 Mar 2007Posty: 17Skąd: Piaseczno Wysłany: 10-10-2010, 21:58 Bolid: Seicento Własnie to ze był pijany to jestem prawie pewny, tylko w tej chwili jest to nie do udowodnienia sprawa... Łukasz AntyToyotowy Dołączył: 13 Lut 2009Posty: 2476Skąd: Katowice Wysłany: 10-10-2010, 22:02 Bolid: Ford Focus Kombi zetec 2004r. 152 k km peter030 napisał/a: Własnie to ze był pijany to jestem prawie pewny, tylko w tej chwili jest to nie do udowodnienia sprawa... dlatego uciekł... niestety, czeka Cie sąd a i to nie jest pewna droga do odszkodowania.... narazie, kase wylozyc musisz sam _________________ Linduś Włóczykijwróg publiczny nr 1 Wiek: 35 Dołączył: 21 Lut 2008Posty: 2819Skąd: Miasto Włókniarzy Wysłany: 11-10-2010, 23:31 Bolid: Punto Grande 1,4 8v / 126p 650 dobrze, jakbyś miał jakichś świadków, że zdarzenie miało miejsce. idzie ugrać odszkodowanie z OC w takim przypadku jak masz blachy, świadka i zgłoszenie policji. Ja wyciągnąłem odszkodowanie z OC kolesia, który mi na parkingu przerysował błotnik i drzwi, a potem spitolił kilka miejsc dalej. Odbyło się w taki sposób, że zgłosiłem drogówce co i jak, obejrzeli autko, wzięli nr świadka zdarzenia. po kilku tygodniach dostałem dane i nr polisy sprawcy i załatwiałem sprawę z ubezpieczycielem. Również bezproblemowo, oględziny, orzeczenie, wypłata. _________________Niebo świeci pogodnie, od bruków coraz chłodniej, Dobrze być tylko przechodniem, ulicą życia iść, Była nam kiedyś dana Ziemia Obiecana, Niezabliźniona rana, zielony młody liść… Łukasz AntyToyotowy Dołączył: 13 Lut 2009Posty: 2476Skąd: Katowice Wysłany: 11-10-2010, 23:46 Bolid: Ford Focus Kombi zetec 2004r. 152 k km LindaCento napisał/a: dobrze, jakbyś miał jakichś świadków, że zdarzenie miało miejsce. idzie ugrać odszkodowanie z OC w takim przypadku jak masz blachy, świadka i zgłoszenie policji. Ja wyciągnąłem odszkodowanie z OC kolesia, który mi na parkingu przerysował błotnik i drzwi, a potem spitolił kilka miejsc dalej. Odbyło się w taki sposób, że zgłosiłem drogówce co i jak, obejrzeli autko, wzięli nr świadka zdarzenia. po kilku tygodniach dostałem dane i nr polisy sprawcy i załatwiałem sprawę z ubezpieczycielem. Również bezproblemowo, oględziny, orzeczenie, wypłata. gosciu moze miec alibi ze byl na hawajach w tym czasie, a auto moze miec juz dawno zrobione... bez sladów, nic nie udowodnią... a ze ma na fotce goscia auto ... ale nie widać rys _________________ peter030 nówka sztuka ;) Wiek: 35 Dołączył: 14 Mar 2007Posty: 17Skąd: Piaseczno Wysłany: 12-10-2010, 19:31 Bolid: Seicento Własnie najbardziej sie tego obawiam, że koles juz te auto zrobi zanim cokolwiek ustala. Dzisiaj bylem na komendzie to po 3 dniach nic nie wiedza jeszcze. I to jest kur... Polska wlasnie. Łukasz AntyToyotowy Dołączył: 13 Lut 2009Posty: 2476Skąd: Katowice Wysłany: 12-10-2010, 20:10 Bolid: Ford Focus Kombi zetec 2004r. 152 k km peter030 napisał/a: Własnie najbardziej sie tego obawiam, że koles juz te auto zrobi zanim cokolwiek ustala. Dzisiaj bylem na komendzie to po 3 dniach nic nie wiedza jeszcze. I to jest kur... Polska wlasnie. jak byl na cyku, to masz 100% pewności ze auto już mu lśni jak psu jaja... _________________ Bandzior Nałogowiec Wiek: 34 Dołączył: 17 Wrz 2008Posty: 384Skąd: Białystok Wysłany: 15-10-2010, 18:58 Bolid: SC & Wartburg 353S Ja mam podobną sytuację. Jakiś (cenzura) cofając samochdem wyposarzonym w łamacz chłodnic uderzył mi w tylny zderzak na wysokości prawej lampki podświetlenia tablicy rejestracyjnej. Wstępnie ocenione szkody to pęknięty zderzak, zagięta tablica rejestracyjna, wgięty pas tylny, połomana czapekczka od mojego czujnika parkowania (hak holowniczy) i połamana kratka wentylacyjna w bagazniku. Oczywiście sprawa została zgłoszona na policję. W pierwszej kolejności oskarżyłem właściciela, który wieczorem zaparkował auto za moim SC i rano odjechał, ale jestem po oględzinach jego samochodu i po rozomowie z nim i to nie on. Gdybym odrazu podał numery rejestracyjne jego samochodu na komendzie to bym nie potrzebnie człowieka po sądach ciągał. Na chwilę obecną nie mam świadka zdarzenia ani sprawcy... [ Dodano: 15-10-2010, 19:02 ] Jakby znalazł się sprawca to sprawa trafia do sądu. Łukasz AntyToyotowy Dołączył: 13 Lut 2009Posty: 2476Skąd: Katowice Wysłany: 15-10-2010, 19:31 Bolid: Ford Focus Kombi zetec 2004r. 152 k km Bandzior napisał/a: Ja mam podobną sytuację. Jakiś (cenzura) cofając samochdem wyposarzonym w łamacz chłodnic uderzył mi w tylny zderzak na wysokości prawej lampki podświetlenia tablicy rejestracyjnej. Wstępnie ocenione szkody to pęknięty zderzak, zagięta tablica rejestracyjna, wgięty pas tylny, połomana czapekczka od mojego czujnika parkowania (hak holowniczy) i połamana kratka wentylacyjna w bagazniku. Oczywiście sprawa została zgłoszona na policję. W pierwszej kolejności oskarżyłem właściciela, który wieczorem zaparkował auto za moim SC i rano odjechał, ale jestem po oględzinach jego samochodu i po rozomowie z nim i to nie on. Gdybym odrazu podał numery rejestracyjne jego samochodu na komendzie to bym nie potrzebnie człowieka po sądach ciągał. Na chwilę obecną nie mam świadka zdarzenia ani sprawcy... [ Dodano: 15-10-2010, 19:02 ] Jakby znalazł się sprawca to sprawa trafia do sądu. AC kolego... jesli nie masz to albo znajdziesz sprawce albo niestety pokrywać szkody musisz sam _________________ Bandzior Nałogowiec Wiek: 34 Dołączył: 17 Wrz 2008Posty: 384Skąd: Białystok Wysłany: 17-10-2010, 17:52 Bolid: SC & Wartburg 353S Nie mam AC bo się nie opłaca. Towarzystwa mają pewien próg cenowy szkody który wypłacają. Np. PZU wypłaca odszkodowanie gdy wartość szkody zaczyna się od 500 zł a inne od 700zł. W moim przypadku koszt zamknie się w 150 zł... Ogólnie to jest lipa. Pytałem ludzi z sąsiedniego bloku i nikt nic nie wie. Sprawa zostanie umorzona. Łukasz AntyToyotowy Dołączył: 13 Lut 2009Posty: 2476Skąd: Katowice Wysłany: 17-10-2010, 18:20 Bolid: Ford Focus Kombi zetec 2004r. 152 k km nie wiem czy AC sie nie oplaca... jak masz sejka wartego np 7000... i ci go buchną to nie wiem czy sie nie oplaca dać 300 zł za AC na rok... kolezanka miala micre 9000 zł wartą, tir jej przejechał na parkingu przez cały bok, robocizna 6000 zł... gdyby nie AC to by sie załamała... _________________ Ciastek Bywalec Wiek: 32 Dołączył: 19 Sie 2010Posty: 88Skąd: Bielsko-Biała Wysłany: 17-10-2010, 18:37 Bolid: GOLF4 AJM no bo niestety lakiernicy sobie liczą bodajże od 200zł w góre za element... pomijam fakt że koleżanka kolegi fulara, najprawdopodobniej miała jeszcze jakieś wgniecenia i inne uszkodzenia...Bandzior, reasumując oficjalne koszta naprawy twojego autka wydaje mi sie że by sie zamkły w jakiś 800zł, biorąc pod uwagę samo malowanie Wyświetl posty z ostatnich: FORUM SEICENTO Strona Główna » Klubowicze » HYDE PARK » Kolizja i ucieczka z miejsca sprawcy Nie możesz pisać nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz głosować w ankietachNie możesz załączać plików na tym forumMożesz ściągać załączniki na tym forum Dodaj temat do UlubionychWersja do druku Skocz do: Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum Za samo spowodowanie wypadku grozi kara do 3 lat więzienia. Jeżeli w następstwie wypadku ktoś zmarł lub poniósł poważne obrażenia, kara wynosi od 6 miesięcy do 8 lat. W razie ucieczki z miejsca zdarzenia, art. 178 k.k. zaostrza tę karę o 2 do 4 lat. Do tego dochodzi odpowiedzialność za nieudzielenie pomocy poszkodowanym (kara
Unikanie odpowiedzialności, czyli ucieczka z miejsca kolizji niesie za sobą poważne konsekwencje! Unikanie odpowiedzialności po spowodowaniu kolizji lub wypadku wiąże się z licznymi konsekwencjami. Przede wszystkim, koszty szkód trzeba ponieść z własnej kieszeni. W dodatku, policja może nałożyć wysoką grzywnę. Sprawdź, co robić w konkretnych ubezpieczeniowe definiują ucieczkę z miejsca kolizji jako świadome oddalenie się, aby uniknąć zapłaty za szkody wyrządzone drugiemu pojazdowi. Ustalenie tożsamości kierowcy, a także dokładnych okoliczności zdarzenia jest utrudnione, jednak nie niemożliwe. Na parkingach, stacjach paliw czy w centrach handlowych często jest monitoring. W dodatku, często na miejscach zdarzenia są świadkowie, którzy mogą potwierdzić ucieczkę lub przekazać istotne informacje. Świadome odjechanie po stłuczce oraz wypadku jest karalne. W dodatku, według ustawy, towarzystwa ubezpieczeniowe mogą wypłacić odszkodowanie poszkodowanemu, jednak od sprawcy będzie wymagać zwrotu pieniędzy. Oznacza to, że oprócz grzywny nałożonej przez policję, trzeba liczyć się także z poniesieniem kosztów za szkody z własnej do towarzystwa ubezpieczeniowego zgłosisz się jako poszkodowany, który zauważył na swoim samochodzie zarysowania, wgniecenia czy inne uszkodzenia auta, możesz otrzymać odszkodowanie. Musisz jednak udowodnić, że szkody zostały wyrządzone przez osobę trzecią, która uciekła z miejsca kolizji. Każda kolizja czy wypadek z udziałem nieznanego sprawcy jest powodem do wezwania policji na miejsce zdarzenia. Po zapoznaniu się ze sprawą, ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie poszkodowanemu. W praktyce pieniądze te otrzymuje od UFG (Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego), który ma na celu ochronę kierowców. Następnie dochodzi do tzw. regresu ubezpieczeniowego. Oznacza to, że zgłosi się do osoby, która uciekła z miejsca zdarzenia po zwrot wypłaconego inaczej wygląda sytuacja, w której ucieka sprawcawypadku. Za to grozi nie tylko kara grzywny, ale także pozbawienie wolności. Większe konsekwencje ponoszą kierowcy, którzy nie udzielili pierwszej pomocy osobom znajdującym się w bezpośrednim zagrożeniu życia. Może okazać się też tak, że sprawca wypadku jest pod wpływem alkoholu i właśnie dlatego ucieka z miejsca zdarzenia. Sąd wtedy traktuje go jeszcze bardziej surowo, ponieważ grozi mu nawet 12 lat pozbawienia udało Ci się spisać numerów rejestracyjnych auta, które oddaliło się z miejsca zdarzenia? Nie szkodzi. Najważniejsze to zachować spokój oraz działać racjonalnie. Konieczne będzie wezwanie policji oraz pogotowia, jeśli są osoby poszkodowane. Zabezpiecz miejsce zdarzenia w postaci trójkąta i ubierz kamizelkę odblaskową. Jeśli w pobliżu są świadkowie tej sytuacji, poproś ich o pozostanie. Ważne jest, abyś nie naprawiał nic na własną rękę ani nie porządkował otoczenia. Poczekaj na funkcjonariuszy, którzy ocenią, co się wydarzyło, a także zdobędą dowody na winę sprawcy. Oczywiście, musisz zgłosić też zdarzenie do swojego ubezpieczyciela OC, który zajmie się likwidacją szkody. Jeśli doznasz jakiegokolwiek urazu ciała, potrzebna Ci będzie dokumentacja że nawet jeśli to nie Ty jesteś sprawcą zdarzenia, musisz posiadać ważną polisę OC. Kiedy kierowca ucieknie z miejsca kolizji czy wypadku, konieczny będzie kontakt z Twoim ubezpieczycielem. Nie zapomnij o terminowej zapłacie za OC czy podpisaniu nowej umowy. Nawet jednodniowa przerwa w obowiązkowym ubezpieczeniu jest sobie taką sytuację. Próbowałeś wyjechać z parkingu i przez przypadek zarysowałeś auto, które stało najbliżej Twojego. Niestety, nie słyszałeś żadnych symptomów, które mogłyby świadczyć o uszkodzeniu drugiego samochodu, więc nieświadomie oddalasz się z miejsca. Po jakimś czasie otrzymujesz wezwanie na policję i nie masz dowodów na to, że nic nie wiedziałeś o tym, że jesteś sprawcą. Warto zapoznać się z całą dokumentacją oraz okolicznościami zdarzenia. Zanim zostanie Ci nałożona kara grzywny za umyślną ucieczkę z miejsca zdarzenia, policja powinna dysponować dowodem, który argumentuje Twoją świadomość spowodowania uszkodzenia drugiego auta. Przykładowo, jeśli funkcjonariusze dysponowaliby nagraniem z monitoringu, na którym wyraźnie widać, że wysiadasz z samochodu i oglądasz drugi pojazd, niestety poniesiesz konsekwencje. Jeśli znajdziesz się w sytuacji, w której uszkodzisz komuś auto i jesteś tego świadomy, nie opuszczaj miejsca zdarzenia! Zostaw kartkę z numerem telefonu albo poczekaj na kierowcę. W ten sposób, będziesz mógł ponieść odpowiedzialność za to, co zrobiłeś.
447C3.
  • w0tnma55dc.pages.dev/366
  • w0tnma55dc.pages.dev/249
  • w0tnma55dc.pages.dev/257
  • w0tnma55dc.pages.dev/258
  • w0tnma55dc.pages.dev/149
  • w0tnma55dc.pages.dev/149
  • w0tnma55dc.pages.dev/383
  • w0tnma55dc.pages.dev/145
  • w0tnma55dc.pages.dev/340
  • kolizja i ucieczka z miejsca zdarzenia forum