Niby człowiek wiedział, ale jednak się łudził. I tak, jak z nieukrywaną ekscytacją czekałem na HBO Max w Polsce, tak wiedziałem że od lat różni użytkownicy narzekają na HBO Max, że ich programy nie tylko na telewizory, ale i sprzęty mobilne różnego rodzaju. Tradycje ze starszego brata przechodzą na tego nowszego: HBO Max jest świetne, ma ogromny wybór rzeczy które mają Niby człowiek wiedział, ale się łudził… tak- łudziłem się, że tym razem w obliczu tak przerażających i nieprawdopodobnych wydarzeń Polacy nie pokażą swoich najgorszych cech. Bo o ile w solidarność nas, Polaków nigdy nie wątpiłem i byłem przekonany, że w duchu społecznego zrywu, wszyscy jak jeden mąż ruszą Ukraińcom z pomocą, o tyle miałem cichą nadzieję, że przy tej okazji schowamy do kieszeni pasję do narzekania i nie wykorzystamy momentu do politycznych wojenek. I to nie tylko na szczeblu centralnym, o nie. Na krakowskim podwórku też mamy kreatywną społeczność w tym względzie. Gdy zaraz po wybuchu wojny zobaczyłem mema pt. „chwilę mnie nie było, bo przekwalifikowywałem się ze specjalisty od COVID na analityka wojennego”, nawet się uśmiechnąłem. Nie przywiązywałem do tego jednak żadnej większej uwagi i to był błąd, bo twórca tego mema nie żartował. Po początkowym zrywie, o którym już wspominałem, szybko do głosu doszły smerfy Marudy, ale zarazem wybitni specjaliści od zarządzania sytuacją kryzysową, organizacji pomocy, logistyki i można by tak długo. I o ile nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być lepiej, to w Krakowie, w którym znajduje się 90 tys. osób, nie wydaje się, by było tak źle, jak przekonują wspomniani specjaliści od wszystkiego. I żebym został dobrze zrozumianym, ciężko posądzić mnie o patrzenie na urzędników i włodarzy nie tylko Krakowa przez różowe okulary. Jako obserwator staram się uwydatniać absurdy wszędzie i wbijać szpilę tam, gdzie jest na to miejsce. Czasem jednak odpowiedzialność i dojrzałość wymaga od nas, byśmy z pewną refleksją spoglądali na otaczający nas świat i co ważniejsze… przez szerszy horyzont. Ten jest tu niezwykle istotny, bo cała krytyka, która spadła na władze Krakowa i na organizatorów pomocy dla Ukraińców pochodzi od osób, które w życiu organizowały co najwyżej urodziny dziadka Heńka lub spotkanie miłośników wróbla Macieja w osiedlowym czy miejskim domu kultury. Ja rozumiem, że każdy może mieć jakieś obserwacje, każdy ma swoje przemyślenia i czasem nawet dobre pomysły, ale publikowanie ich w Internecie w poście, który rozpoczyna się od reklamy naszego prywatnego biznesu- chyba żeby uwiarygodnić, że jesteśmy królami życia, jest co najmniej zabawne, ale sądząc po liczbie panicznych komentarzy i reakcji, skuteczne. Zacznijmy od tego, że wojna na Ukrainie dotyka każdego z nas, obrazki, jakie widzimy w różnych mediach, czy w Internecie rozdzierają serca i burzą nasze poczucie życia w bezpiecznym świecie, w którym wojna konwencjonalna pojawia się jedynie w podręcznikach od historii. Serce rozdarte raz obrazkami z wojny, rozpada się na milion kawałków podczas odwiedzin takich miejsc, jak wszem wobec krytykowany dworzec główny w Krakowie. Matki z małymi dziećmi koczujące na torbach czy na ziemi, tysiące ludzi, wolontariusze próbujący dotrzeć z pomocą i harcerze, którzy starają się zaopiekować wszystkimi dookoła- to nie może nie poruszyć serc i wzbudzać skrajnych emocji, ale sztuką jest przekuć odczucia i emocje w działanie. Tylko o jakie działanie nam chodzi? Zarządzanie kryzysem, to wyższy level niż planowanie wakacji bądź imprezy dla znajomych. Ktoś, kto nie zdaje sobie z tego sprawy publikując w sieci wylew hejtu i krytyki, pokazuje jedynie, jak bardzo mało wie o świecie, w którym żyje i procesach warunkujących to życie. Chodzi konkretnie o argumenty typu „jest tyle firm eventowych, które zorganizowałyby to charytatywnie, jest tylu specjalistów, którzy poproszeni o pomoc z pewnością by pomogli, jest tyle hoteli i pensjonatów, które za darmo się otworzą i przyjmą uchodźców”, jesteście pewni? Oczywiście możemy założyć, że w urzędzie miasta pracują jedynie obsadzeni przez wujków i ciotki idioci, którzy nie potrafią wpaść na pomysły, które rodzą się w przeciągu sekundy w głowie każdego internauty i mieszkańca odwiedzającego dworzec główny. No tak! To niewiarygodne, że Kraków jako drugie największe miasto w Polsce, operującego gigantycznymi budżetami jeszcze w ogóle funkcjonuje, bo specjaliści zamiast w urzędzie siedzą na grupach miejskich aktywistów. Dzięki Bogu, że to się jeszcze jako tako kupy trzyma, sklepy działają, inwestycje same się realizują z rozpędu, komunikacja miejska jeździ, choć przecież ogarnięciem tak dużej liczby połączeń autobusowych i tramwajowych nie powinna zajmować się małpa na oślep wciskająca przyciski, a jednak… Ja wiem, że wielu z Was angażuje się i angażowało przed wojną w pomoc dla potrzebujących, dla biednych i bezdomnych zwierząt, w różnego rodzaju zbiórki i akcje charytatywne. Pamiętajmy jednak, że jest wojna, a informacje, które otrzymujemy z mediów, to jakieś 50 proc. tego, co dzieje się naprawdę. Czy sterują tym masoni i loże, które chcą nami manipulować i nas okłamywać? Nie do końca, ale wiele informacji nie jest podawanych, bo mogłyby wywołać określone i doskonale poznane przez lata w psychologii zachowania społeczeństwa, które byłyby niepożądane, zbyt ogólnikowo? To posłużmy się konkretnymi przykładami. W Internecie jednym z zarzutów wobec władz miasta jest zawieszenie formularza, który pozwalałby ludziom na oferowanie miejsc noclegowych dla uchodźców w swoich domach i mieszkaniach, skandal. Przecież wiceprezydent Kulig sam przyznał, że możliwości Krakowa wyczerpały się, przyjmując ok. 90 tys. Ukraińców, a urząd miasta zamyka możliwość poszerzenia tej bazy o tak wiele dobrych serc? A może, zamiast wieszać psy i rzucać błotem warto pomyśleć dlaczego? Pewne wypowiedzi rządzących mogą być nawet wskazówką: „miały miejsce niefortunne zdarzenia”. Tak, choć trudno w to uwierzyć, ale wiele osób postanowiło wykorzystać wojnę do wykorzystania uchodźców, by się wzbogacić (oferując teoretycznie darmowy nocleg), a w mediach już pojawiły się pierwsze doniesienia również o innym wykorzystywaniu… seksualnym. Nietrudno jest walić w urząd i polityków, bo z założenia to kłamcy i nieroby, ale może jednak warto włożyć głowę pod zimną wodę i spróbować przeanalizować sytuację i spojrzeć na to z innej perspektywy. Trudno za to wyobrazić sobie sytuację, by bez odpowiednich regulacji prawnych (bo żyjemy w państwie prawa ponoć), urząd autoryzował i polecał noclegi, które nie zostały poddane weryfikacji. Założę się, że pierwszym głazem rzuconym do ogródka urzędników w przypadku np. nieuczciwego zachowania właściciela takiej nieruchomości wobec uchodźców, byłoby „Dlaczego nikt tego nie sprawdził, przecież są urzędnicy”. Nie brakuje ataków za zamykanie miejsc dla uchodźców- choć tak naprawdę, są oni przenoszeni do lepszych lokalizacji z węzłami sanitarnymi i innymi udogodnieniami, które nieco bardziej przypominają „godne warunki życia” niż nocleg na leżance w hali sportowej, która notabene ma swoje umowy i plany, które nie zawsze idą w parze z wyobrażeniami mieszkańców. Dlaczego uchodźcy nie są zatem lokowani w miejscach, które wciąż oferują wolne miejsca i dobre warunki? Bo może nie chcą… i to, mimo że jakiś clown powie, że jest inaczej, bo rozmawiał z 8561 uchodźcami podczas miłej pogawędki na dworcu. Wydaje mi się prawdopodobne, że osoby te nie przyjechały do Krakowa na wycieczkę i oprócz często jednej czy dwóch toreb z dobytkiem życia, wiozą również ogromny strach o przyszłość swoją i swoich dzieci, stres przed nieznaną kulturą, krajem i językiem i wreszcie traumę wojenną. Bo choć nie widać tego na pierwszy rzut oka z poziomu ruchomych schodów dworca głównego, to są tam miejsca, gdzie rozgrywają się prawdziwe dramaty, takie jak próby samobójcze, załamanie nerwowe, ataki paniki. Trudno sprawić, by na dworcu pojawiły się setki psychologów, choć niektórym może się wydawać, że skoro oni pomagają, to zapewne wystarczy odezwać się do 100 krakowskich gabinetów i każdy psycholog rzuci swoją pracę i ruszy z pomocą na dworzec, nie- tak jest tylko w bajkach. A skoro mamy do czynienia z tak skrajnymi emocjami, to nikt nikogo nie zmusi do tego, by wsiadł do busa i pojechał do Pcimia albo innej Wólki i tam schronił się przed wojną, choć uciekając z Ukrainy, jedyne co wiedział o Polsce, to ładny bogaty Kraków i Warszawa… Wymieniać można długo, ale po co ułatwiać życie innym, zamiast po prostu sprowokować ich do myślenia? Może czasem warto wyjść z założenia, że nie wszyscy są putinami (nie zasługuje na dużą literę) i chcą stłamsić uchodźców w niegodziwych warunkach i doprowadzić do katastrofy humanitarnej. Może zatem, zamiast rzucać słownymi „koktajlami Mołotowa” warto ochłonąć i pomyśleć. Oczywiście jest też druga strona medalu, w którą niektórym ciężko uwierzyć. Sytuacje kryzysowe są doskonałym momentem i okazją do zbijania kapitału politycznego, wiem- brzmi aż niewiarygodnie, ale tak jest. O tym, że w naszym kraju i na lokalnym podwórku od lat toczy się wojna niby dobrych z niby złymi i odwrotnie, nikogo nie trzeba dodatkowo przekonywać. Widać to na każdym głosowaniu w Sejmie i na każdej Sesji Rady Miasta Krakowa. Jako obserwator patrzę na to jednak z zupełnie innej perspektywy i zawsze bawię się przy tym doskonale. Bo jak nie uśmiać się, gdy gromy na władze miasta ciskają osoby, które zachowują się jak york, względnie inny mały psiak schowany za bramką swojej posesji. Jestem najlepszy, robisz to źle, ja zrobię lepiej… to zrób i nie tłumacz się, że nie masz takich możliwości, jak władze miasta, bo jeszcze nikt Ci na tyle nie zaufał, żeby obsadzić Cię na stołeczku. Wręcz przeciwnie- możliwości masz większe, bo nie obejmują Cię żadne przepisy, ustawy, uchwały, zalecenia, rekomendacje i miliard innych urzędniczych i biurokratycznych obostrzeń, które często potrafią związać ręce nie tylko urzędnikowi, ale przedsiębiorcy, czy zwykłemu obywatelowi. Chwała za pomoc wszystkim tym, którzy dzielą się wszystkim, co mają, przygotowują kanapki, organizują transport, pomagają przy opiece nad dziećmi, angażują się w szukanie miejsc pracy dla uchodźców, CHWAŁA WAM. Może jednak czas dorosnąć i zorientować się, że żyjemy w społeczeństwie i obraz wielkiej solidarności Polaków, za którą podziwiają nas na zachodzie, powinien odnosić się również do lokalnego podwórka. Jeśli zatem pomagamy, to pomagajmy też sobie nawzajem i nie traktujmy tych ludzi z urzędu jak putina i najgorszego wroga. Skoro oni nie dają rady, to być może z jakichś powodów. I choć ciężko w to uwierzyć- a sprawdziłem osobiście, to ci ludzie mówią w języku polskim i nie dość, że potrafią nas zrozumieć, to umieją również odpowiedzieć. Chodzi jedynie o dobrą wolę nas wszystkich, którzy zostali wystawieni na sytuację, jakiej nie planowali. Nikt nie spodziewał się na początku roku, że do Krakowa spłyną setki tysięcy uchodźców, którzy będą nieśli ze sobą ciężar takiego kalibru. Zanim więc rzucisz kamieniem, zastanów się, czy nie warto go zostawić na putina. TP
Klaudia Zwolińska sięgnęła po srebrny medal w slalomie w kajakarstwie górskim w K1 podczas Igrzysk Europejskich. Sądeczanka byłą szczęśliwa, bo to pierwszy medal w historii kobiecych
Joined 12 mo ago ·1,147 Posts ech, tylko korytka. niby człowiek wiedział, a jednak się łudził a tak swoją drogą to wczoraj pojawił się ten film o LK24. endżoj. Podoba mi się odwołanie w tym filmie do postoju Reymonta w Gorzkowicach Ten projekt, to taka typowa megalomania dla tego okresu, która na szczęście nie została zrealizowana, choć dzisiaj to byłaby naprawdę fajna i potrzebna trasa kolejowa, ale nie w aż tak rozbudowanym kształcie. Joined Sep 24, 2011 ·39,376 Posts Fajny materiał, ale trochę sie obawiam czy nie wyjdzie powtórka z rozrywki i czy linia nie bedzie wozic powietrza. Owszem dzisiaj PKS nie będzie konkurencja, ale własny samochód tak... Mam nadzieję, ze szybko zostanie podjeta decyzja o podłączeniu do LK131 i LK181 tak by można było dotrzec pociągiem do Wielunia - wtedy ta LK24 nabierze sensu. Na dodatek mam obawy co będzie z Bełchatowem jak zamkną kopalnię - oby więc nie okazało się, ze ludzie wyniosa się z miasta do innego i zostanie taka LK wożąca powietrze Joined 12 mo ago ·1,147 Posts Tzn Bełchatów bez kopalni i elektrowni na pewno straci co najmniej połowę mieszkańców, bo tam wszystko pracuje dla lub przy kopalni/elektrowni i te firmy po zamknięciu wydobycia się zwiną. Pociągi robią stuku-puk-stuk. Joined Dec 17, 2017 ·749 Posts Fajny materiał, ale trochę sie obawiam czy nie wyjdzie powtórka z rozrywki i czy linia nie bedzie wozic powietrza. Owszem dzisiaj PKS nie będzie konkurencja, ale własny samochód tak... Kwestia tego jak w projekcie do K+ założono podstawowe parametry linii. Jednotor z elektryfikacją? To do Bogumiłowa wystarczą dwuczłonowe Flirty ŁKA, jak Bełchatów zacznie jeździć to dajemy trójczłony (chociaż to jest osobny temat). Skierowanie linii akurat do Bogumiłowa to strzał w stopę w kontekście przedłużenia bo jak popularność wypali, poleci dwutor i będą chcieli iść na Chorzew to trzeba będzie znowu kręcić torami dookoła odkrywek. Chyba że się okaże, iż postanowili odkopać wariant na Osiny i krecha do Bogumiłowa to wymysł grafika. Wtedy stwierdzę publicznie, że nekromancja istnieje. Joined Nov 21, 2017 ·653 Posts Obawiam się, że mimo największych chęci frekwencja nie wyniesie nawet połowy dwuczłona. Co nie oznacza, że można temat komunikacji kolejowej olać. Wg wstępnego studium, założono jednotor, elektryfikację i mijankę w Woli K. i Bełchatowie. Jeżeliby linię wydłużyć do Wielunia, to faktycznie pociągi towarowe na tym mogą skorzystać. Osobowe? Cóż... wystarczy zerknąć w studium. Mimo to, trzymam kciuki, potrzeba rozwiązań systemowych i więcej niż 8 par z Bełchatowa do Piotrkowa Tryb. Pociągi robią stuku-puk-stuk. Joined Dec 17, 2017 ·749 Posts Obawiam się, że mimo największych chęci frekwencja nie wyniesie nawet połowy dwuczłona. Co nie oznacza, że można temat komunikacji kolejowej olać. Wg wstępnego studium, założono jednotor, elektryfikację i mijankę w Woli K. i Bełchatowie. Jeżeliby linię wydłużyć do Wielunia, to faktycznie pociągi towarowe na tym mogą skorzystać. Osobowe? Cóż... wystarczy zerknąć w studium. Mimo to, trzymam kciuki, potrzeba rozwiązań systemowych i więcej niż 8 par z Bełchatowa do Piotrkowa Tryb. Możesz podrzucić link do studium jeżeli to możliwe? Joined Nov 27, 2020 ·955 Posts Możesz podrzucić link do studium jeżeli to możliwe? Studium chyba nigdzie nie lata, Na DIPa UMWŁ odpowiedział że niet. Ogólne założenie były na spotkaniu konsultacyjnym prezentowane Pociągi robią stuku-puk-stuk. Joined Dec 17, 2017 ·749 Posts Studium chyba nigdzie nie lata, Na DIPa UMWŁ odpowiedział że niet. Ogólne założenie były na spotkaniu konsultacyjnym prezentowane ciężko się tego gościa słucha, no ale dobra, dzięki Joined Sep 7, 2011 ·1,057 Posts Obawiam się, że mimo największych chęci frekwencja nie wyniesie nawet połowy dwuczłona. Co nie oznacza, że można temat komunikacji kolejowej olać. Wg wstępnego studium, założono jednotor, elektryfikację i mijankę w Woli K. i Bełchatowie. Jeżeliby linię wydłużyć do Wielunia, to faktycznie pociągi towarowe na tym mogą skorzystać. Osobowe? Cóż... wystarczy zerknąć w studium. Mimo to, trzymam kciuki, potrzeba rozwiązań systemowych i więcej niż 8 par z Bełchatowa do Piotrkowa Tryb. Obawiam się, że niestety masz rację. Kto będzie jechał pociągiem do Łodzi, jeśli drogą je prawie 2 razy bliżej? Trasa do Piotrkowa? Kiedyś jeździł PKS i MZK prawdziwymi autobusami, że o podwójnej BIPie nie wspomnę. Teraz marny ochłap, jakieś busiki. Mimo że obecna oferta autobusowa na trasie do Łodzi, to obecnie też kpina, to jednak czarno widzę. Jak się konsekwentnie, przez lata, wygasza popyt, no to są efekty. Joined Nov 21, 2017 ·653 Posts Bez przesady, to że zamkną kopalnię i ewentualnie elektrownię nie oznacza, że miasto całkiem się wyludni. Niby dlaczego miałoby? Radomsko, Piotrków i Tomaszów jakoś bez kopalni się trzymają, a wyludniają się podobnie, jak inne miasta typu Bełchatów. Joined Sep 24, 2011 ·39,376 Posts Jest różnica, bo Bełchatów to taki mały Górny Sląsk czy też... Łódź, więc monokultura przemysłowa. Takie miejsca zaliczają bolesny upadek. Na dodatek Bełchatów jest położony na uboczu. Miasto ma zatem gorsza sytuacje niż Piotrków i inne ww miasta, bo one systematycznie od lat znajduja na siebie pomysł. No i kolej w Bełchatowie jest na uboczu co tez jest ważne w kontekście porównywania do ww miast. Skoro dawniej pociagi woziły powietrze, a aut było mało to teraz przy tej liczbie samochodów, upadających przewozach międzymiastowych i malejącej liczbe mieszkańców Bełchatowa no to nie ma prawa się to udać. Bedzie klapa i tyle, ale no miał być pociag do 60tys miasta to jest Joined Sep 7, 2011 ·1,057 Posts Bez przesady, to że zamkną kopalnię i ewentualnie elektrownię nie oznacza, że miasto całkiem się wyludni. Niby dlaczego miałoby? Radomsko, Piotrków i Tomaszów jakoś bez kopalni się trzymają, a wyludniają się podobnie, jak inne miasta typu Bełchatów. W takim razie wskaż jakiegoś większego pracodawcę w Bełchatowie, który NIE jest w jakikolwiek sposób uzależniony od kopalni/elektrowni. Joined Dec 3, 2017 ·994 Posts Joined Sep 7, 2011 ·1,057 Posts Nie żebym miał coś przeciw Zduńskiej Woli, ale przepustowość Olechowa się wyczerpała? Tam też jest blisko do autostrady. Joined Feb 7, 2012 ·18,798 Posts Nie żebym miał coś przeciw Zduńskiej Woli, ale przepustowość Olechowa się wyczerpała? Tam też jest blisko do autostrady. Nie ten ruch, tu decyduje bliskość węglówki w ciągu CE65 (Porty - Śląsk/Łódź i dalej na Jedwabny Szlak) i E20/14 (dowiązanie do wschód - zachód). Trochę ciężko realizować przewozy towarowe do portów jednotorami do Kutna i Łowicza. Joined Feb 29, 2020 ·1,257 Posts Nie żebym miał coś przeciw Zduńskiej Woli, ale przepustowość Olechowa się wyczerpała? Tam też jest blisko do autostrady. Czego jak czego, ale węzłów intermodalnych powinno być dużo. Dzięki temu byłoby możliwe użycie transportu kolejowego do transportu na większe odległości i transportu samochodowego do transportu na ostatnie kilkadziesiąt kilometrów. Miejsca przecięcia linii kolejowych są idealnym miejscem na takie węzły. Bliskość autostrad może ułatwiać rozwożenie towarów po okolicy. Trzeba jeszcze wprowadzić odpowiedni system, który będzie zachęcał do używania transportu kolejowego: odpowiednio rozbudowana sieć dróg kolejowych i węzłów intermodalnych (około 100 w Polsce), sieć kolejowa powinna mieć odpowiednią przepustowość, aby towary nie musiały czekać aż przejadą pociągi pasażerskie, powinno być odpowiednio dużo wagonów do przewozu kontenerów i naczep, niskie opłaty za transport koleją i dodatkowe opłaty za przejazdy drogami. Joined Nov 27, 2020 ·955 Posts Z nowego regionalnego planu transportowego województwa. KB Views: 7 KB Views: 6 Joined Jun 5, 2007 ·690 Posts Wszystko wskazuje, że terminal kontenerowy w Zduńskiej Woli powstanie. Joined May 2, 2021 ·1,981 Posts Możemy rozmowy o terminalach przenieść do tego wątku? Terminale intermodalne: Brwinów i Zduńska Wola Witam, przygotowuję materiał o planowanych w Polsce terminalach intermodalnych, w szczególności o terminalu HUPAC Brwinów (w budowie) oraz PGE/PKPC Zduńska Wola Karsznice. Jeśli macie jakieś informacje na ich temat lub materiały albo np. zdjęcia brwinowskiego terminala z drona (ja niestety... Joined Feb 29, 2020 ·1,257 Posts Możemy rozmowy o terminalach przenieść do tego wątku? Terminale intermodalne: Brwinów i Zduńska Wola Witam, przygotowuję materiał o planowanych w Polsce terminalach intermodalnych, w szczególności o terminalu HUPAC Brwinów (w budowie) oraz PGE/PKPC Zduńska Wola Karsznice. Jeśli macie jakieś informacje na ich temat lub materiały albo np. zdjęcia brwinowskiego terminala z drona (ja niestety... To jest zły pomysł. Tych rozmów nie będzie dużo a wątek, o którym wspomniałeś jest bardzo niższowy z zaledwie kilkoma postami głównie powtórzonymi i obejmujący bardzo specyficzny zakres (dwa centra intermodalne w różnych województwach z pominięciem chociażby tego obok Kutna). Najlepiej jak dyskusja o Porcie Intermodalnym w Zduńskiej Woli będzie prowadzona tutaj (czyli wątku o infrastrukturze kolejowej w łódzkim) i w wątku o inwestycjach w ZDW: [Zduńska Wola] Inwestycje i zapowiedzi Zapraszam wszystkich do nowego wątku o inwestycjach w Zduńskiej Woli i okolicach. Ze względu na moją pracę na pierwszy ogień biorę budowę Komedy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli przy ul. Spacerowej. Na początek wizualizacje. Widok na przyszły plac budowy od strony ulicy Spacerowej... Jest jeszcze ten wątek o całości kolejowych przewozów towarowych (co obejmuje też intermodal): [Polska] Przewozy towarowe Zakładam nowy wątek bo, co jest dość dziwne, takiego nie było. Wrzucajmy tu info na tematy związane z przewoźnikami i przewozami towarowymi (PKP Cargo, itp.). Pośród chaosu na polskich torach segment przewozów towarowych ma się wyjątkowo dobrze. Czyżby jednak konkurencja była środkiem na... Nie ma co rozpraszać duskusji. Jak terminal powstanie to nie będzie o nim zbyt wiele słychać i tak. Witam, przygotowuję materiał o planowanych w Polsce terminalach intermodalnych, w szczególności o terminalu HUPAC Brwinów (w budowie) oraz PGE/PKPC Zduńska Wola Karsznice. Jeśli macie jakieś informacje na ich temat lub materiały albo np. zdjęcia brwinowskiego terminala z drona (ja niestety dronem nie dysponuję, wybrałem się na terminal rowerem żeby napstrykać zdjęć "z ziemi") i chciałby się podzielić to będzie mi bardzo miło ;D Oczywiście jeśli macie informacje o innych inwestycjach tego typu - również zapraszam do dyskusji. Przejrzyj proszę wątki, które już istnieją (ten, o Zduńskiej Woli i o kolejowych przewozach regionalnych). Szczególnie te dwa ostatnie wątki nie są długie, a zawierają dość dużo informacji. Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził. Przegraliśmy w słabym stylu, tracąc aż 112 punktów w meczu, który nie miał bardzo wysokiego tempa. Traciliśmy 149.3 punktu na 100 posiadań przeciwko Słoweńcom i aż 2 razy musiałem sprawdzić, czy to nie jest błąd. Niestety nie jest.
i Memy po meczu Rangers - Legia Nie ma jeszcze września, a już wszystkie polskie kluby zdążyły odpaść z europejskich pucharów. Po Cracovii, Piaście i Lechii Gdańsk z Ligą Europy pożegnał się także ostatni zespół, Legia Warszawa. Podopieczni Aleksandra Vukovicia stracili bramkę w 91. minucie - pierwszą w tym sezonie w eliminacjach. To trzeci rok z rzędu bez reprezentanta ekstraklasy w Lidze Mistrzów lub Lidze Europy. Nadzieje i apetyty przed meczem Legii z Rangers FC były rozbudzone. Pierwsze spotkanie, które odbyło się przy Łazienkowskiej zakończyło się bezbramkowym remisem. W Warszawie to wicemistrz Polski dominował, ale rewanż na Ibrox Park miał mieć zupełnie inne oblicze. Tak też się stało. Gospodarze naciskali i kilkukrotnie byli o krok od pokonania Radosława Majeckiego. Bramkarz i defensywa ratowali klub przed utraceniem bramki, a ofensywni zawodnicy Wojskowych kilkukrotnie zagrozili bramce McGregora. Gdy wydawało się, że wszystko zmierza do dogrywki, Morelos trafił do siatki Legii i pozbawił ich jakichkolwiek złudzeń. Rangers FC wygrało 1:0 i awansowało do fazy grupowej Ligi Europy. Jak na porażkę Legii zareagowali Internauci?
Niby człowiek wiedział, ale jednak trochę się łudził. Richard Burns Rally nadal będzie siedzieć na tronie gier rajdowych, tym bardziej z najnowszą jego aktualizacją. Seria „EA WRC” ma zadatki na stanie się taśmowcem, który przetestuje cierpliwość graczy na serwowanie im tego samego kilka razy. W samym środku wakacyjnej informacyjnej suszy w NHL hokejowy światek obiegła wieść, której niektórzy od dawna obawiali się jak zarazy. Właściciele klubów najlepszej hokejowej ligi świata przegłosowali projekt, na mocy którego już od sezonu 22/23 na bluzach zespołów pojawią się reklamy. To kolejny tego typu ruch, po tym, jak przed rokiem umieszczono sponsorskie symbole na kaskach zawodników. Kibice NHL, w większości podchodzący do swojej ligi bardzo konserwatywnie i tradycjonalistycznie, kiepsko przyjęli tę wiadomość. Czy jest się czym przejmować? Po pierwsze pół żartem, pół serio muszę napisać, że NHL następnym razem powinna zapytać Montreal Canadiens jak się puszcza do mediów trudny przekaz. Kiedy Habs wydawali oświadczenie dotyczące kontrowersyjnej selekcji Logana Mailloux w tegorocznym drafcie, w którym informowali o podjęciu określonych kroków dotyczących przyszłości młodego hokeisty, uczynili to dosłownie kilka minut po otwarciu Free Agency. Wszyscy byli zaaferowani kontraktowym szaleństwem, deklaracja Montrealu odbyła się na totalnym uboczu. Tymczasem niepopularna decyzja NHL ujrzała światło dzienne w samym środku niczego. Duża PR-owa wpadka, acz oczywiście podkreślmy, że o decyzji właścicieli klubów nie dowiedzieliśmy się z oficjalnego ligowego przekazu, a z niezależnych źródeł: jako pierwszy o sprawie napisał portal Sportico. Muszę przyznać, że mam kiepskie wyczucie tego typu klimatów. Można rzec, że jestem w pewnym stopniu naiwniakiem: nadal mocno wierzę, że wszyscy się opamiętają i zawodnicy z NHL pojadą na Igrzyska do Chin, tak jak przed trzema laty sądziłem, że na bank zagramy w Pjongczangu… Chyba podobnie miałem z reklamami. „Nie no, chyba tego nie zrobią” – myślałem jeszcze kilka lat temu. Przed rokiem, gdy ogarnęła nas pandemia, ogłoszono, że w celu zmniejszenia covidowych strat małe logo sponsorów pojawią się na kaskach hokeistów. Wówczas przekonywałem siebie samego: „dobra, niech już mają te kaski, jeśli dzięki temu mają się dalej nie posunąć…”. Zdaje się, że po prostu bardzo chciałem zachowania jakiejkolwiek, eee… świętości? Duże słowo, ale doskonale wiecie, o co chodzi – o choćby __________________________________ Aby czytać dalej Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena. Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować. Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto: NHL W PL Idea Bank: 84195000012006351270730001 W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@ 30 dni19 zł NazwaPrzelewAbonament 90 dni50 złNazwaPrzelewAbonament 180 dni90 zł 29 tys. 2 546. Sebastian. Warszawa. 13 Września. Jak donosi Piotr Koźmiński z WP SportoweFakty, Fernando Santos przestał być selekcjonerem reprezentacji Polski. Prawnicy Santosa zaakceptowali warunki Polskiego Związku Piłki Nożnej. "Santos pojawił się w siedzibie PZPN na podpisanie porozumienia ws. rozwiązania kontraktu.
Nie od dziś farmaceuci mogą doświadczać pewnej wyjątkowości wśród zawodów medycznych. Zatrudnienie farmaceutów w miejscach głównie finansowanych ze środków publicznych jest niewielkie, a apteka otwarta to twór jednocześnie zależny i niezależny od różnych regulacji dotyczących branży medycznej. Przez lata coraz bardziej apteki upodabniały się do sklepów, a w zasadzie jeszcze bardziej – do dyskontów, bo nikomu apteka nie kojarzy się z luksusem. Ma być szybko i tanio, niekoniecznie dobrze. Zresztą zaskoczenie, że mamy taki stan rzeczy zawdzięczamy również własnemu, zawsze podzielonemu środowisku oraz typowo polskiej tendencji do radości jak sąsiadowi zdycha krowa. Pomimo początkowo negatywnego i pełnego sceptycyzmu podejścia do robienia czegokolwiek innego w aptece niż podawanie pudełek z półki lub szuflady udało się wdrożyć pierwsze usługi. Jak to zwykle bywa, terminy wdrożeń zawsze są na cito, a bywa nawet, że o nowej usłudze dowiadujemy się z telewizji lub innych mediów. Nie dotyczy to tylko naszej grupy zawodowej, choć lubimy patrzeć na siebie przez pryzmat wyjątkowości, szczególnie jeśli można przy tym ponarzekać. Zastanawia mnie, skąd wzięło się u nas takie rozdwojenie jaźni polegające na wypieraniu, jaki charakter ma apteka (placówka handlowa ze specjalistycznym asortymentem) i jednoczesnym braku chęci do zmiany charakteru tego miejsca w kierunku placówki ochrony zdrowia (sprzedaż + usługi). Rozwiązaniem na wszystkie bolączki rynku aptecznego miałyby być wyższe marże na leki refundowane. I tu pojawia się kolejne rozdwojenie jaźni, ponieważ tajemnicą poliszynela jest dopłacanie pacjentom do leków pełnopłatnych i sprzedaż ich poniżej ceny zakupu. Jednocześnie negocjacje wyższych stawek za pracę w aptece często są trudne lub czasem wręcz niemożliwe do uzyskania, kończąc się zmianą miejsca pracy, a nawet zmianą branży. Światełkiem w tunelu zaczęły być usługi, zarówno szczepienia jak i wymazy. Nie jest niczym odkrywczym, że apteki musiały się (praktycznie z dnia na dzień) dostosować do stawianych im wymagań. Sprawa jest o tyle absurdalna, że żyjemy w kraju, gdzie można było się wymazać/zaszczepić w punkcie drive thru lub w namiocie na festynie w środku lata, a w aptece przy ustalaniu wymogów nagle niezbędnym stało się posiadanie umywalki, szatni i osobnego wejścia. Pomimo ponownego stawiania farmaceutów pod ścianą, dostosowaliśmy lub właśnie dostosowujemy lokale, licząc na rozwój usług, co szczególnie w przypadku wymazów, nie było łatwe. Jednak temat COVID-19 już nie jest tak nośny jak jeszcze jakiś czas temu, więc pozostaje nam mieć nadzieję, że wirus jest w odwrocie nieco bardziej zdecydowanym niż przed wyborami prezydenckimi. Usługi typowo „covidowe” należało od początku traktować jako usługi w pewnym sensie sezonowe, które będą się cieszyć zainteresowaniem tylko przez jakiś czas. Jednak inwestycje poczynione w kierunku świadczenia usług, dostosowania lokalu, a także oddelegowania części personelu, były podyktowane wytycznymi stawianymi przez Ministerstwo Zdrowia oraz (wbrew pozorom dość często) troską o zapewnienie odpowiedniej jakości świadczonych usług. Obecnie więc już istnieje konkretna liczba aptek i konkretna liczba farmaceutów gotowych do wykonywania usług medycznych. Marnowanie tego potencjału jest głupotą, więc oczywiście – nie możemy go wykluczyć. Bardzo chciałabym dożyć czasów, gdzie usług będzie więcej i będą wśród nich usługi refundowane, bezpłatne dla pacjenta. Dlaczego akurat te? Sami przyzwyczailiśmy pacjentów do promocji i gratisów. Nie powinien dziwić fakt, że teraz trudno sobie wyobrazić, że zamiast dopłacania do kolejnego opakowania leku nierefundowanego doliczamy opłatę za usługę. Jeszcze trudniej, że na popularność usług wpływać będzie jej jakość, a nie tylko cena.
Można powiedzieć, że stało się to, czego wszyscy się spodziewali. Tuż po odebraniu trofeum za wygranie Premier League, Manchester City triumfował w kolejnych rozgrywkach. Tym razem zawodnicy Pepa Guardioli pokonali rywala zza miedzy – Manchester United, ale wyjątkowo na stadionie Wembley, bo w finale Pucharu Anglii. Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził. Mimo wszystko
Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził… Oceny od 2x45 po demolce z Hiszpanią No cóż, fajna była ta nasza przygoda na Euro U-21. Szkoda, że taka krótka. Dwa pierwsze mecze zrobiły dużą nadzieję, że nie pożegnamy się z turniejem już po trzech spotkaniach. Dziś jednak Hiszpanie zrobili naszym gorącym głowom ice bucket challenge, pokazując miejsce w szeregu. Pięć goli w plecy... Różnica jakości była ogromna, a ostatecznie u Biało-Czerwonych zobaczyliśmy raczej więcej strachu niż respektu i pewności siebie. Mało komu da się po tym meczu wystawić pozytywną notę. Noty tradycyjnie w skali 1-6 (wyjściowa 2,5) Kamil Grabara (3) – W zasadzie jedyny, który zasłużył na coś powyżej „wyjściówki”. Gdyby nie on, byłoby dzisiaj z 0:8, wszak miał parę interwencji ratujących nam tyłek w wyjątkowo groźnych okazjach. Finalnie natomiast dajemy mu tylko trójkę, ponieważ przy jednym z trafień też nie ustrzegł się błędu – Ceballos złapał go na wykroku, ładując z wolnego na 0:4. No ale to i tak nic przy tym, co wyprawiali jego koledzy z Bielik (1,5) – Gdzieś zgubił wszystko to, czym imponował w poprzednich meczach. Ani mądrości w ustawianiu nie miał, ani zadziornością się nie wyróżniał… Ot, jeden ze statystów. Zaliczył jeden dość fartowny blok (13. minuta), który pewnie zakończyłby się bramką. Natomiast z najgorszych sytuacji trzeba wymienić akcję, gdy Oyarzabal urwał mu się spod krycia i władował sztukę na 2:0. Dostaje mały plusik za strzał z końcówki po rożnym, aczkolwiek to trochę desperackie szukanie pocieszenia...Mateusz Wieteska (1) – Obraz nędzy i rozpaczy. Co z tego, że może i parę pojedynków wygrał. Co z tego, że parę razy przyzwoicie się ustawił. Ale przy większości z goli totalnie nie kontrolował co się dzieje w polu karnym, podobnie jak Bielik. Do tego nie radził sobie w wyprowadzaniu piłki, po próbach jego odważniejszych podań albo przerzutach notowaliśmy sporo strat. Co też wynikało z bierności jego kolegów, ale o tym zaraz. Generalnie jednak Hiszpanie mocno nim bujali – pamiętacie jak pięknie pojechał na tyłu wzięty na zamach? – i spuentował kiepski występ oglądaniem jak Hiszpanie strzelają nam piątą sztukę. Pestka (1) – W ofensywie go nie było… Jak praktycznie nikogo, ale to żadna okoliczność łagodząca. Za to zapieprzającymi po jego stronie Olmo i Aguirregabirią nie radził sobie w ogóle. Wjeżdżali tamtędy jakby wcześniej wybudowali tam sobie autostradę. No i co, skończyło się przyjęciem całej palety błędów, łącznie z założoną siatą. To chyba najlepsza definicja jego dzisiejszej Gumny (1,5) – Niby nic konkretnego nie zawalił, jednakże przesadą byłoby powiedzenie, że stanowił dziś wartość dodaną. W najlepszym przypadku zapominaliśmy o jego istnieniu, co nie świadczy za dobrze o jego występie. Generalnie chłopak nie kontrolował tego co działo się w jego strefie, a kiedy Hiszpanie brali się za akcję oskrzydlającą z jego strony, przeważnie gubił krycie. Może to choroba sprawiła, iż prawie go dzisiaj „nie było”? W sumie, co za różnica, liczy się Fila (1,5) – Kolejne dziecko we mgle, które podobnie będzie długo odkręcało się po wielu akcjach przeciwników. Do tego mocno dał ciała przy akcji na 0:3, bo podobnie do Żurkowskiego oraz Dziczka zaledwie podziwiał biegnącego Fabiana Ruiza. Coś na obronę kiepskiego występu? Hmm, nie grał dziś na swojej niedawno ustalonej pozycji (prawa obrona) pozycji, lecz w środku pola. Nie zmienia to jednak faktu, iż zwyczajnie nie nadążał za oponentami. Ci na luzie kończyli mnóstwo akcji „w drugie tempo”, a to właśnie takie futbolówki powinien był zgarniać zawodnik Lechii. No ale nie zgarniał, więc zwyczajnie nie ma go za co Żurkowski (1) – Zwykle chwalimy go za pozytywny wymiar jego ADHD, ale dzisiaj „Zupa” wyglądał, jakby wypił cysternę melisy. Jakiś taki apatyczny, wiecznie spóźniony, szczególnie w chwili, kiedy trzeba było kogoś zaasekurować. Dobre przykłady to akcje bramkowe Hiszpanów na 2:0 i 3:0. W pierwszym przypadku podbiegał do Ceballosa na zaciągniętym ręcznym. W drugiej tylko patrzył na idącego na obieg Fabiana Ruiza. To już by było lepiej, gdyby zaryzykował wślizgiem i dał się zrobić „na raz”. Patryk Dziczek (1) – W zasadzie dałoby się przekopiować opis od Żurkowskiego. Obaj nie wczuli się dziś w role piłkarzy, bardziej celnym określeniem byłoby powiedzenie „kibice z najlepszymi miejscami na stadionie”. No i jak tam się podobał występ Hiszpanów? Fajnie klepią, co? Oj, brakowało dziś tego Dziczka z Piasta, który nawet po własnych stratach naprawiał błędy agresywnym odbiorem lub upierdliwym pressingiem. Dziś nie pokazał żadnego ze swych Szymański (1,5) – Jeśli już stawialiśmy sobie przy nim jakieś plusy w meczowych notatkach, to raczej za akcje defensywne. Czyli świat właśnie stanął na głowie. Parę razy desperacko próbował przyspieszyć akcję, lecz albo był szybko sprowadzany do ziemi i tracił piłkę, albo próbował podać gdzieś do przodu i… tracił piłkę. O przewadze fizycznej nad nim nawet szkoda pisać, rywale go przestawiali. Konrad Michalak (2) – Miał taką jedną akcję w początkowej fazie meczu, gdy depnął i pomknął po prawej flance, zostawiając dwóch rywali za plecami. No ale że potem był sam z napastnikiem na kilku rywali, wiadomo jak ta historia się skończyła. Poza tym raz koncertowo schrzanił nieliczną z kontr, fatalnie spowalniając kolegę zbyt lekkim podaniem. Z tyłu zaś przysnął z asekuracją przy golu na 0:1. Może gdyby partnerzy nieco częściej próbowali wykorzystywać jego dynamikę stworzyłby zagrożenie pod bramką przeciwnika jakimś kolejnym wariackim rajdem, jednak w pewnym momencie chyba już naszym zwyczajnie odechciało. Generalnie jednak to Michalak powodował jakiekolwiek zakłopotanie w hiszpańskich Buksa (1,5) – Trudno winić go za to, iż w ogóle nie dostawał podań. Jak już szedł do przodu, to przeważnie leciał we 2 na 5-6 przeciwników. Nic tylko zamknąć oczy, krzyknąć „za ojczyznę” i rozbić się o iberyjski mur, co zresztą się działo. Parę razy fajnie próbował się urwać spod krycia, aczkolwiek Hiszpanie asekurowali się na tyle dobrze, że nie mieliśmy prawa oczekiwać z tego żadnego konkretu. Poza tym trochę się porozpychał, trochę popressował raz na ruski rok… Ogólnie rzecz biorąc był Piotrowski (1,5) – Wszedł na boisko i tyle żeśmy go w sumie widzieli. Nie wniósł w zasadzie nic, czego nie zaprezentowaliby inni pomocnicy. Czyli był chaotyczny, przestraszony, notował straty i często nie nadążał za przeciwnikami. Miał za to bodaj dwa całkiem obiecujące długie podania, no ale znów – przecież to aż śmiesznie brzmi, żeby komuś za takie rzeczy ocenę wyciągać...Kamil Świderski (1,5) – Podobna kicha jak u Buksy, wynikająca dosłownie z tych samych aspektów. Zawsze zakładamy, że rezerwowy pojawia się na boisku, by chociaż minimalnie odmienić los meczu, lecz Karol tylko wtopił się w Płacheta bez oceny – Grał najkrócej ze wszystkich, nie miał czasu na rozczarowanie nas pokazanie co potrafi. YInY.
  • w0tnma55dc.pages.dev/138
  • w0tnma55dc.pages.dev/62
  • w0tnma55dc.pages.dev/223
  • w0tnma55dc.pages.dev/236
  • w0tnma55dc.pages.dev/354
  • w0tnma55dc.pages.dev/62
  • w0tnma55dc.pages.dev/30
  • w0tnma55dc.pages.dev/23
  • w0tnma55dc.pages.dev/332
  • niby człowiek wiedział a jednak się łudził