Koszykowa 63, 00-667 Warszawa. 6. Stixx Bar&Grill. Stixx jest idealny nie tylko na lunch biznesowe, ale również na spotkania w pełnym tego słowa znaczeniu. Restauracja posiada prywatne sale, która można wynająć na prezentacje, wigilię firmową czy większe spotkanie biznesowe, a zaraz zależy Wam na dyskrecji.14 lipca 2016 W lato nie lubię siedzieć w zamkniętych pomieszczeniach. Szukam lata w Warszawie. Szukam słońca, zieleni, powietrza, przestrzeni. Jak tylko mogę wybieram miejsca z ogródkiem letnim, lubię jadać i spędzać czas w parkach, pod gołym niebem. Ostatnio tak wyglądały moje przedpołudnia, popołudnia, weekendy. Spośród wielu odwiedzonych miejsc wybrałam 10 zielonych miejsc na lato w Warszawie, które według mnie warto odwiedzić, wcale niekoniecznie dla dobrego jedzenia. Głównym kryterium wyboru była piękna okolica, widok, ogródek, choć w niektórych można całkiem nieźle zjeść. Kolejność miejsc alfabetyczna. – jedz i pij, ul. Francuska 2 – nowe miejsce Grupy Warszawa na Saskiej Kępie, gdzie wśród przysadzistych, starych drzew możemy zjeść śniadanie, obiad czy kolację pod gołym niebem na leżaku lub przy stoliku. Zjemy tu podpłomyki czy świetne raki. Jakość dań jest jeszcze mocno nierówna co kładę na karb pierwszych dni po otwarciu. Szczegółowa relacja z wizyty już wkrótce na blogu. 2. DZiK 44a, DZiKa odkryłam w zeszłym roku wpadając tu nie raz z rodziną i przyjaciółmi na niedzielny brunch czy spotkania w przestronnym ogrodzie. W tym sezonie jest równie przyjemnie i smacznie. Na tyłach budynku znajduje się wielki ogród (w tym roku jest jeszcze piękniejszy!), którego zupełnie się nie spodziewacie wchodząc do restauracji od Belwederskiej. Koniecznie zajrzyjcie na rodzinny brunch w niedzielę. Wśród kwiatów zjecie dania sezonowe, proste, niezwykle smakowite. Dzieci też nie będą się nudzić, bo jest tam dla nich sporo atrakcji. 3. Instalacje Art Bistro, ul. Jazdów 2, restauracja w Zamku Ujazdowskim, która na lato rozszerza swoją działalność na okoliczne tereny zielone. Oprócz karty standardowej jest również menu sezonowe. Jedzenie poprawne, bez większych wpadek, ale również bez odkryć. Ciekawie wyglądają i przyjemnie smakują szczególnie kolorowe, letnie sałatki. 4. Lake Park Wilanów , Rów Powsinkowy, plaża i park rozrywki nad jeziorem Powsinkowskim. Miejsce działa od roku, ale dopiero od tego sezonu mocniej postawili na kuchnię. W Lake Park Wilanów gotuje Wit Szychowski, wcześniej szef kuchni Soul Kitchen Bistro. Tu przeczytacie moją pełną recenzję z Lake Park Wilanów. 5. Miejsce ul. Zaruskiego – urokliwe ciche miejsce w Porcie Czerniakowskim. Działa od czwartku do niedzieli w niewielkim pawilonie unoszącym się na wodzie. Możecie usiąść w środku lub na zewnątrz z widokiem na wodę, zieleń i trenujących wakeboardzistów. Kuchnia jest prosta i poprawna, nic specjalnego czy pomysłowego, ale da się zjeść. Na wino i przekąskę, a przede wszystkim dla widoku, zdecydowanie warto. 6. Na Lato ul. Rozbrat 44a, w parku na Powiślu, wśród drzew i krzewów możemy usiąść sobie na wygodnych kanapach lub na leżakach. Letni dzień zaczniemy tu już od rana śniadaniem serwowanym od 8:30. W śniadaniowym menu znalazły się gofry z bitą śmietaną i truskawkami, talerz owoców, ale również jajka w różnych odsłonach. Na Lato to także miejsce na lunch (dwudaniowy zestaw kosztuje 25 zł). Wieczorem wpadniemy tu na drinka lub wino, które na świeżym powietrzu smakuje jeszcze lepiej. 7. Nowy Fort 51, miejsce na relaks na Żoliborzu. W parku Żeromskiego możemy zamówić napoje z procentami i bezalkoholowe, a także coś zjeść. Miłe miejsce do posiedzenia w parku, szczególnie z dziećmi, dla których przygotowano zabawki, a w sąsiedztwie jest fantastyczny plac zabaw. Jedzenie bardzo przeciętne, lepiej posiedzieć tu przy napojach, a zjeść gdzie indziej, chyba że nie macie wysokich wymagań. 8. Pokój na lato 79, dwupiętrowa drewniana altanka z przyległościami na rogu Towarowej i Grzybowskiej, graniczące z muzeum Powstania Warszawskiego. Na zielonej trawie, wśród zieleni rozsiądziemy się na leżaczku i odpoczniemy. Możemy tu napić się piw rzemieślniczych, cydru, prosecco czy wina. Do jedzenia są sałatki, ciasta, tarty. 9. Prochownia Żoliborz Park Żeromskiego, działająca od kilku lat mała klimatyczna kawiarnia na Żoliborzu, w lecie w parku Żeromskiego można usiąść i zamówić proste przekąski takie jak kanapki, wrapy czy coś słodkiego. Jedzenie bardzo proste, ale klimat i widok bardzo przyjemny. 10. Stacja Mercedes Al. 3 Maja / Kruczkowskiego – to już kolejny sezon Stacji Mercedes na Powiślu, kolejny rok kiedy tam chętnie wracam, pierwszy w którym kuchnią nie zawiaduje Grupa Warszawa (właściciele Powiśle). W Stacji Mercedes gotuje w tym roku ekipa Jakuba Kaftańskiego z The Cool Cat. Niedzielne brunche przygotowują gościnnie zaproszeni kucharze… Menu jest proste, sezonowe, wykonanie bezbłędne. Do tego usytuowanie w parku, darmowe wifi, to moje miejsce na lato. Zobacz także: 14 miejsc na lato w Warszawie (mój artykuł z 2013 roku, ale większość miejsc z listy nadal istnieje więc warto przeczytać).
Doświadczenia warsztatowe w Folwarku Ruchence. Wydarzenia takie jak kąpiele w dźwiękach mis i gongów tybetańskich są również bardzo mile widziane. Uważamy, że Folwark Ruchenka to miejsce stworzone dla tych z was, którzy chcą poczuć co to znaczy odprężenie, relaks i zwolnienie tempa. Nasza wiejska przestrzeń daje takie możliwości.
#1 Witajcie, wspólnie z naszym partnerem firmą Johnson & Johnson , organizujemy projekt mający ułatwić mamom z rodzinami, spotykanie się z koleżankami z forum. Podczas takich spotkań będa się też odbywały krótkie wykłady lub dłuższe warsztaty. Chcielibyśmy by każde spotkanie miało temat. Wykłady będą zamykały się w 30-40 minutach. Mogą trwać dłużej jeśli temat wam podpasuje i będziecie miały do prowadzącej osoby pytania. Nie chcemy jednak byście na takim spotkaniu nie miały później czasu na swobodne babskie ploteczki a szacujemy ,że spotkania -szczególnie te z młodszymi dziećmi - trwają przeciętnie 2-3h. Przewidujemy także warsztaty np "chustowanie" , "joga - także z dziećmi" , może coś bardziej artystycznego jak "decoupage" ; "wizaż" Tego typu warsztaty będą dłuższe około 1-2h. Bedziemy się starali również zapewnić kogoś do opieki , podczas spotkań angażujących bardziej mamy niż maluszki. Mile widziani sa tatusiowie oraz osoby, które jeszcze nie piszą na naszym forum. Na spotkaniach może się pojawić ktoś z administracji oraz J&J Za udział nie płacicie, nikt nie będzie też zmuszał was do zakupu czegokolwiek. Spotkania w zależności od tematu będą sie odbywały w szkołach rodzenia, salach zabaw i innych przyjaznych miejscach. Byłoby nam miło gdybyście po spotkaniu zechcieli zamieścić krótką relację , może z kilkoma zdjęciami w specjalnym portalu , który uruchomi J&J. Przemyślcie proszę czy tego typu spotkania Wam odpowiada , jeśli tak potwierdzcie chęc wzięcia w nim udziału. A może macie pomysł na inny temat, co by Was interesowało?. Jeśli będzie to w naszych możliwościach postaramy sie takie spotkanie dla Was zorganizować w przyszłości. Pierwsze terminy wyznaczamy na już :-) czyli marzec. EDIT: Gdy się bedziecie wpisywać proszę zaznaczcie czy bedziecie z dziećmi ( w jakim wieku ) i mężami ( wiek męża nie jest konieczny ;-) ) Ostatnia edycja: 25 Marzec 2010 reklama #2 Witajcie, spotkanie dla aktywnych mam z Warszawy odbedzie się w Klubie "Turkusowa Lampa" w godzinach 12-14. Turkusowa Lampa Chętne mamy prosimy o wpisywanie się w tym wątku , podając wiek dzieci. Mamy miejsce na 20 osób dorosłych. Aniaslu 1,2)AsiaKC + mąż , 2 dzieci ( 2tyg, 2,5 roku) 3,4)Tyńka + mąż , 2 dzieci ( 8mcy, 4,5 roku) 5)cieżaróweczka 6)cieżaróweczka 7)IzaBK + Gaja 4mce 8)Hik + dziecko 1 rok , może 4 latek 9)Antar + córeczka 14 mcy 10)natt + córeńka 7mcy 11) dziubasek + 4 mcy synek 12) malina + 4,5mcy synek. 13,14) Kluliczek i mąż + synkowie ( 3l, 15mcy) Ostatnia edycja: 27 Marzec 2010 nataliak Gość #4 rezerwuje miejsca dla dwoch ciezarowek #5 ja się zgłaszam z najmłodszą tylko... #6 Super , jeśli macie ochotę możecie też zabierać koleżanki tylko nam o tym napiszcie. #7 ja niestety nie mogę, bo wyjeżdżam na tydzień do mamy #8 Ja plus córeczka 14 miesięcy. Bez męża będziemy #9 chetnie skorzystam z nastepnego spotkania bo synek chyba jeszcze za malutki na wyjscie poki co reklama #10 chetnie skorzystam z nastepnego spotkania bo synek chyba jeszcze za malutki na wyjscie poki co bedzie jedna mama z takim drobiażdżkiem ale oczywiście decyzja należy do Ciebie.
Pod koniec czerwca przy ulicy Waryńskiego otworzyła się nowa pizzeria – Franco Warsaw. Restauracja specjalizuje się w pizzy neapolitańskiej wypiekanej w tradycyjnym piecu sprowadzonym z Neapolu. Zjemy tu pizze rossa (np. z n’dują, straciatellą, salsiccią czy szynką san danielle), a także blanco (carbonara, z pistacjami czy z grzybami). Franco to miejsce przyjazne psom.
Poznaj pięć wyjątkowych miejsc, w których spędzisz niezapomniane chwile z przyjaciółkami. Słoneczna Barcelona, królewski Londyn, modny Mediolan, klimatyczny Paryż i piękna Lizbona – to mój TOP miejsc idealnych na babski weekend z okazji Dnia Kobiet. Zobacz dlaczego! Taaaak, my kobiety nie mamy łatwego życia. Pośpiech, nadmiar obowiązków: pranie, prasowanie, sprzątanie, gotowanie… a do tego przecież pracujemy na etacie. Jak żyć? Najlepszym rozwiązaniem byłby relaksujący weekend – na takie wyprawy nie ma złego terminu, choć niestety zazwyczaj brakuje wolnego czasu. Na szczęście raz w roku mamy swoje święto, które można, a nawet trzeba porządnie uczcić! Zaplanuj idealny Dzień Kobiet (to już 8 marca!), zabierz siostrę, przyjaciółkę, mamę i wybierzcie się na prawdziwy, relaksujący, babski weekend. Poniżej moje typy – 5 miejsc, które perfekcyjnie sprawdzą się na taką okazję! 1. BARCELONA To katalońskie miasto ma niepowtarzalny urok. Kiedy zaczniecie z przyjaciółkami zwiedzać Barcelonę, poczujecie przyjemny dreszcz ekscytacji spowodowany ogromem atrakcji! Za dnia możecie podziwiać prawdziwe skarby tutejszej architektury, zaprojektowane przez słynnego miejskiego architekta Antonio Gaudiego: La Sagrada Familia, kolorowy Park Güell i dwa apartamentowce Casa Mila i Casa Batlló. Koniecznie przespacerujcie się ulicą Passeig de Gràcia w najbardziej ekskluzywnej dzielnicy miasta – Eixample. Wybierzcie się na targ La Boqueria, gdzie kupicie lokalne przysmaki, np. szynkę Jamon Iberico. Wieczorem wybierzcie się do nadmorskiej dzielnicy Barcelony – La Barceloneta, gdzie możecie spędzić czas według uznania – spacerować wzdłuż wybrzeża, podziwiać stary port lub skorzystać z uroków życia nocnego w jednym z barów lub klubów. Nie zapomnijcie uczcić wspólnego weekendu doskonałym, katalońskim winem musującym – Cava. Koniecznie skosztujcie też regionalnego specjału, dostępnego akurat w okresie zimowo-wiosennym – calçots, czyli młodej cebuli (przypominającej wyglądem pora), która pieczona jest na opalanym drewnem ruszcie. 2. LONDYN Miasto nad Tamizą jest pełne światowej klasy muzeów, galerii i niezliczonej liczby zabytków. Fascynuje połączeniem nowoczesności i dynamicznego rozwoju z konserwatywnym podejściem do tradycji i brytyjską monarchią. Brytyjska rodzina królewska ma swoich fanów na całym świecie – niezależnie od tego, czy należą oni do teamu #Kensingtontoyal czy #Sussexroyal. Do absolutnych „must see” podczas pobytu w Londynie należą: Parliament Square ze słynnym Big Benem, Muzeum Figur Woskowych Madame Tussauds i Buckingham Palace. Nie samym zwiedzaniem żyje człowiek, w końcu przyjechałyście tutaj odpocząć i dobrze się bawić! Odwiedźcie West End z bogatą ofertą pubów serwujących tradycyjne gatunki angielskiego piwa, restauracjami z daniami kuchni Wysp Brytyjskich, sklepami dla miłośniczek zakupowego szaleństwa i teatrów – na kulturalny wieczór. Idealnym zwieńczeniem wspólnego weekendu będzie też rejs po Tamizie do średniowiecznej monumentalnej twierdzy Tower of London. W jej skarbcu przechowywany jest jeden z największych diamentów świata – 530-karatowa (!) „Pierwsza Gwiazda Afryki”. 3. MEDIOLAN Włoska kraina mody, luksusowych butików, zielonych parków i wspaniałych zabytków. Najsłynniejszą budowlą i absolutnie topowym miejscem na mapie Mediolanu, jest gotycka katedra Duomo z licznymi rzeźbami i pięknymi detalami. Wykonana z białego marmuru fasada wspaniale błyszczy w promieniach słońca, a na jej dachu znajduje się taras z widokiem na figurki zdobiące dach świątyni i panoramę całego miasta. Plac przed katedrą – Piazza del Duomo – to prawdziwy wybieg mody! Na ulicach Mediolanu, a zwłaszcza w Galerii Wiktora Emanuela II, w której swoje butiki mają Prada, Gucci czy Versace, z pewnością spotkasz modelki z okładek pism modowych i celebrytów z całego świata. Mediolan = ZAKUPY, dlatego jeśli Ty i Twoje przyjaciółki jesteście miłośniczkami zakupowego szleństwa, koniecznie wybierzcie to włoskie miasto. Znajdziecie tu niezliczoną ilość sklepów i butików, w których obkupicie się po czubek głowy. Na tę okazję koniecznie zarezerwujcie sobie nadbagaż w samolocie powrotnym 😉. A jeśli po zakupowym maratonie będziecie miały jeszcze siłę na zwiedzanie – polecam teatr operowy La Scala i – w nawiązaniu do sklepowych szaleństw – „Złoty Trójkąt” alei modowych, czyli skrzyżowanie Via Montenapoleone, Via della Spiega i Via Sant’ Andrea, gdzie odbywają się międzynarodowe pokazy mody. Swoje siedziby mają tu najekskluzywniejsze butiki projektantów z całego świata. Kiedy przyjdzie czas, by coś przekąsić, swoje kroki skierujcie na Via Dante, jedną z najbardziej tętniących życiem ulic w Mediolanie. Niedaleko znajduje się też uroczy Parco Sempione – ogromny park w centrum miasta, z jeziorkiem, mostkiem z pięknymi rzeźbami i szerokimi alejami. Piknik wśród wspaniałej zieleni, na równo przystrzyżonej trawie, a obok żółwie wylegujące się na brzegu jeziorka – brzmi cudnie, prawda? Oprócz doskonałego, włoskiego wina, w Mediolanie warto spróbować tutejszej specjalności – Cotoletta alla milanese. To polędwica cielęca z kością, smażoną w panierce, na maśle, podawaną z cząstką cytryny. Pychota! 4. PARYŻ Stolica Francji to niezaprzeczalnie magiczne miejsce, pełne klimatycznych uliczek, wspaniałych zabytków i… pysznego jedzenia. Jeśli na swój babski weekend wybierzecie właśnie Paryż, koniecznie udajcie się z butelką wina, świeżymi bagietkami i kocem pod Wieżę Eiffla. Piknik z widokiem na stalowego kolosa, symbol stolicy Francji, będzie wspaniałym wstępem do niezapomnianych chwil w tym mieście. Co jeszcze trzeba zobaczyć? Koniecznie Moulin Rouge! Przy odrobinie szczęścia może uda się Wam jeszcze kupić bilety na wspaniałe, słynne na cały świat show tancerek kabaretowych. Kolejne miejsca, do których warto się udać to wzgórze Montmartre ze słynną białą świątynią Sacre Cœur i… Galeria Lafayette. W tym 7-piętrowym centrum handlowym o bardzo stylowym wnętrzu można wpaść w prawdziwy „zakupowy szał”. Po zwiedzaniu i intensywnych zakupach, możecie oddać się pełni relaksu w jednej z wielu klimatycznych knajpek, najlepiej tych z widokiem na Sekwanę. Czego warto spróbować? Oczywiście pysznych, słodkich makaroników, świeżego chrupiącego pieczywa – bagietek i croissantów, a także pieczonych kasztanów. Miłośnikom wytrawnych smaków polecam francuskie sery: camembert, roquefort, cantal i brie de meaux. Doskonałą propozycją w porze lunchu będzie la soupe à l’oignon, czyli zupa cebulowa, a prawdziwi smakosze powinni skosztować foie gras i ślimaków – mnie obie potrawy niezbyt przypadły do gustu 😉. O atrakcjach Paryża możesz też przeczytać w moim wpisie Paris, Paris – moje miasto czterech M. 5. LIZBONA Miasto, które chyba do końca życia będzie kojarzyło mi się z biało-niebieskimi płytkami i żółtymi tramwajami, ma do zaoferowania naprawdę wiele atrakcji. Lizbona skrywa takie skarby jak niekwestionowany symbol Portugalii – wieżę Belem. Warto wybrać się do dzielnicy Baixa z pięknymi kamieniczkami i wyjątkowym punktem widokowym – zabytkową windą św. Jadwigi (Elevador de Santa Justa), która łączy najniżej położone uliczki tej dzielnicy z położonym na wzgórzu placem Carmo (Largo do Ciado). Sposób przemieszczania się nią zaskoczy Was i będzie doskonałą atrakcją, bo porusza się ona pionowo! Koniecznie udajcie się też do starej dzielnicy Alfama, której najważniejszym punktem jest Zamek św. Jerzego (Castelo de São Jorge). Obok fortecy znajduje się też punkt widokowy, z którego roztacza się wspaniały widok na panoramę miasta. Z innej perspektywy Lizbonę w pełnej krasie zobaczycie też z Miradouro Sophia de Mello Breyner Andresen lub inaczej Miradouro da Graça w pobliżu Largo da Graça. Po zwiedzaniu najlepiej odpocząć w towarzystwie doskonałego jedzenia i oczywiście wina! Spośród wszystkich przysmaków serwowanych w tym mieście (a jest ich naprawdę sporo!) polecam ser z owczego niepasteryzowanego mleka – queijo de Azeitão. Ciekawy jest zwłaszcza sposób jego jedzenia – należy ściąć jego twardą pokrywę, wyjeść łyżeczką płynny środek, a potem „schrupać” skórkę 😊. Kolejny przysmak to Bacalhau à Brás, czyli coś na wzór jajecznicy, ale z dodatkiem solonego dorsza i ziemniaków lub w sezonowych wersjach, np. ze szparagami. „Coś” na słodko, to oczywiście pasteis de Belem, czyli tradycyjne portugalskie, kruche ciasteczka z delikatnym, budyniowym nadzieniem, oprószone cukrem pudrem i cynamonem. A do wspaniałego jedzenia potrzebne jest… wino! To portugalskie jest naprawdę wyśmienite, zwłaszcza to najpopularniejsze, czyli Porto. Polecam kupować je i degustować w małych winiarniach, z pewnością będą lepsze niż te zakupione w markecie za kilka euro. O atrakcjach Lizbony przeczytasz w tekstach Zosi na blogu ITAKI -> Spacerem po Lizbonie i Lizbona – stolica street artu i pastéis de Belém. I jak, wiesz już, gdzie wybierzesz się na babski weekend ze swoimi przyjaciółkami? Jeśli macie jakiekolwiek pytania lub wątpliwości – piszcie śmiało w komentarzu, a jeżeli wybrałyście miasto i już pakujecie walizki – po powrocie koniecznie dajcie znać, jak było i co podobało Wam się najbardziej!eGG7.